Wiadomości
Jordanowska: wyciąć w pień?

Czyżby nie było o co kruszyć kopii? Już teraz mieszkańcy ulicy Jordanowskiej się skarżą na wzmożony ruch. Jeśli wytniemy drzewa, żeby bardziej udrożnić przejazd, to powstanie dodatkowa zachęta do skracania drogi pomiędzy ul. Solskiego a Awicenny. A przy tym stracimy fragment starodrzewu, wprawdzie mocno zdegradowany, ale wciąż jeszcze nadający się do liftingu.

Batalię o uratowanie alejowego charakteru ul. Jordanowskiej rozpoczął Tomasz Stefanicki – oficer pieszy Wrocławia, nam zaś dobrze znany jako sąsiad, lider projektu parku Mamuta i były przewodniczący Zarządu Osiedla. Batalię tę w pełni wspiera również obecna Rada, zwłaszcza że smog we Wrocławiu staje się coraz większym zagrożeniem i każde drzewo o dużej koronie jest na wagę złota. W środę 9 maja w siedzibie ZDiUMu nikt na szczęście w tej sprawie kopii nie kruszył, bo raczej wszyscy byli zgodni co do tego, że nowa nawierzchnia powinna w miarę rozsądku uszanować istniejącą zieleń. W ramach poszukiwania rozwiązań konstruktywnych mamy szansę na sympatycznie meandrujący ciąg pieszy oddzielony od jezdni pasem zielonej infrastruktury. Oświetlenie o charakterze parkowym znajdzie się po stronie chodnika, więc da się połączyć piękne z pożytecznym. Dziękujemy Panie Oficerze!

Alina Drapella-Hermansdorfer

ARCHIWUM

Dodaj komentarz

NA SKRÓTY